„Co
usłyszę, zapomnę; co zobaczę, zapamiętam; co sam zrobię,
zrozumiem” - Konfucjusz
Środek
sesji, pokój wypełniony książkami i kserówkami po brzegi, na
parapecie leżą cztery kubki kawy. Lecytyna połknięta, mieszkanie
posprzątane, pierścień zaniesiony do Mordoru. Jednym słowem
idealne warunki do tego by się zacząć uczyć i co najważniejsze –
zapamiętać!
Według
autorów podręcznika Psychologia poznawcza* „pamięć
jest zdolnością do przechowywania informacji i późniejszego jej
wykorzystania; to zespół procesów poznawczych, zaangażowanych w
nabywanie, przechowywanie i późniejsze odtwarzanie informacji”.
Możemy wyróżnić pamięć ikoniczną (jej pojemność określamy
na około 18 elementów, ale jej trwałość to najwyżej kilka
sekund), pamięć krótkotrwałą (jej pojemność według
klasycznych koncepcji określa się na 7 +/- 2 elementy) i pamięć
długotrwałą o praktycznie nieograniczonej pojemności
(niesamowite!).
Chyba
każdy chciałby, aby przyswajane przez niego informacje podczas
uczenia się do egzaminów były zapisywane właśnie w pamięci
długotrwałej, jednak świat został tak obmyślany, że nie
wszystkie informacje są przechowywane w tej strukturze. Ma to
znaczenie przystosowawcze (gdyby się tak zastanowić – jesteś
pewien, że chciałbyś dokładnie pamiętać dosłownie wszystko,
nawet tę „pamiętną imprezę” z Tobą w samych skarpetkach w
roli głównej, o której opowiada pół grupy? – no właśnie…),
nasz system nie może się przeciążać, jednocześnie musi się
liczyć z tym, że większa ilość zapamiętanych informacji opóźni
proces ich wydobywania, itd.
Jeśli
zastanowię się nad tym, co może się Wam teraz przydać, to warto
pamiętać o dwóch efektach występujących podczas procesu uczenia
się: efekcie pierwszeństwa i efekcie świeżości (zabłyśnij na
randce!). Można udowodnić ich występowanie w momencie
odpamiętywania słów znajdujących się w poszczególnych pozycjach
na liście. I tak prawdopodobieństwo właściwego ich odtworzenia
jest dużo wyższe, jeśli znajdują się one na początku listy
(efekt pierwszeństwa) i na jej końcu (efekt świeżości). Dlatego
może warto najtrudniejsze informacje przerobić na początku lub na
końcu procesu uczenia się?
Innymi
wspominanymi przez autorów czynnikami wpływającymi na
zapamiętywanie są:
- rozmiar materiału (size does matter – im większa czcionka tym mniejsza wymagana liczba powtórzeń do zapamiętania),
- liczba
powtórzeń (chwała systematycznemu uczeniu się – oszczędzamy
czas przy ponownym uczeniu się materiału),
- szybkość ekspozycji (dane przemawiają na korzyść wolniejszego tempa prezentacji informacji),
- stopień sensowności i organizacji materiału (bardziej efektywne zapamiętywanie w momencie kategoryzowania materiału),
- kontekst, w którym nabywamy wiedzę (np. wygląd otoczenia, zapach),
- poziom pobudzenia emocjonalnego,
- zgodność informacji z własnymi schematami umysłowymi.
Oprócz
kontrolowania wyżej wymienionych czynników możecie również
stosować strategie pamięciowe zwane mnemotechnikami. Spróbujcie
wykorzystać efekt zbrylania (łączenie zapamiętywanych elementów
w sensowne części), twórzcie mapy poznawcze (wizualizacja
koniecznego do zapamiętania materiału, wraz z relacjami między
jego elementami), stosujcie system słów-haków (wiązanie
materiału, który musimy zapamiętać z listą, którą już
wcześniej pamiętaliśmy), czy metodę loci (nakładanie materiału
na znaną strukturę przestrzenną, np. swój pokój). W przerwie od
nauki możecie obejrzeć krótki filmik prezentujący bardzo
ciekawą mnemotechnikę, która może się wam przydać (tak,
oglądanie tego filmiku jest formą nauki, możecie śmiało
usprawiedliwić fakt wyciągnięcia nosa znad książek ;)).
Życzymy
egzaminów zdanych w pierwszych terminach!
Nęcka,
E., Orzechowski, J. i Szymura, B. (2006). Psychologia
poznawcza. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz