Kochani,
o czym innym moglibyśmy sobie porozmawiać na dwa dni przed Walentynkami, jeśli
nie o miłości? Niezależnie od tego, czy w sprawach miłosnych sprzyja Wam
szczęście, a Amor Was nie opuszcza, czy wręcz przeciwnie, musicie przyznać, że
to niesamowite, niemożliwe do opisania uczucie. Ale psychologowie wszędzie
wcisną nos, więc tej kwestii również się nie przestraszyli.
Chciałabym
Wam dziś opowiedzieć o tym, z czego składa się miłość – ponieważ naukowcy,
niczym w przepisie na pyszne ciasto z lukrem w kształcie serca, wymienili jej
składniki. Znany polski psycholog, Bogdan Wojciszke*, odwołując się do Roberta
J. Sternberga, wymienia trzy składniki miłości: namiętność, intymność i
zaangażowanie.
Namiętność
jest charakterystyczna dla związków romantycznych czy erotycznych, a w jej
skład wchodzą emocje zarówno pozytywne (np. radość), jak i negatywne (np.
zazdrość). Ludzie proszeni o wymienienie przejawów miłości, często mówią o
zachowaniach związanych właśnie z namiętnością (należy uważać, żeby nie
utożsamiać tych dwóch pojęć), jak tęsknota pod nieobecność partnera, marzenia
na temat ukochanej osoby, pragnienie bliskości, kontakty seksualne. Na
początkowych etapach rozwoju związku namiętność bardzo gwałtownie wzrasta, by
równie szybko spaść do znacznie niższego poziomu. Ale to nic złego, bo ileż
można chodzić z tymi motylami w brzuchu i śnić na jawie? A przecież miłość
wciąż trwa.
Intymność,
którą można również nazwać bliskością, co wydaje mi się nieco trafniejszym
określeniem, dotyczy wyłącznie uczuć czy działań pozytywnych, związanych ze
zrozumieniem, przywiązaniem i zaufaniem wobec partnera. Przykładem zachowań dotyczących intymności może być dzielenie się z ukochaną osobą przeżyciami,
szacunek, troska i uważanie jej za kogoś ważnego w swoim życiu. Więc, gdy
następny razem Twoja dziewczyna będzie opowiadać przez godzinę o kłótni z
przyjaciółką, zamiast myśleć, ile w tym czasie mógłbyś wbić leveli, doceń fakt,
że dzieli się z Tobą takimi przeżyciami – jesteś dla niej ważny! Intymność
dotyczy również relacji między członkami rodziny, jak rodzice, dzieci czy
rodzeństwo oraz bliskimi przyjaciółmi. Jej przemiany nie są gwałtowne – poziom
zarówno powoli wzrasta, jak i spada.
Zaangażowanie
jest składnikiem miłości, który w dużej mierze możemy kontrolować. Zwykle ma formę
podjęcia świadomej decyzji dotyczącej podtrzymywania relacji miłosnej w formie
trwałego związku, mimo trudności. Powiem Wam szczerze, że zawsze nieco
przerażała mnie charakterystyka tego składnika miłości. Podczas gdy namiętność
niemal całkowicie wymyka się naszej woli i powoli wygasa, zaangażowanie jest
tym czynnikiem, który możne ulec zmianie dosłownie z dnia na dzień, jeśli tylko
zmienimy decyzję i dojdziemy do wniosku, że związek nie jest warty dalszych
trudów. Prawda, że brzmi to naprawdę nieprzyjemnie? Na szczęście, gdy w stałych
związkach zaangażowanie wzrośnie do maksymalnego poziom, zwykle już na nim
pozostaje.
Ciekawy
pomysł, rozbić, jakby się zdawało, tak złożone uczucie tylko na trzy części,
jednak autor nie tworzy między nimi nieprzekraczalnych granic i uwzględnia
fakt, iż każda relacja się różni, więc dany składnik u poszczególnych par może
być reprezentowany przez inne zachowania (choć oczywiście wyróżnia również
pewne typowe – spójrzmy na pary, które spotykamy na ulicy, właściwie zachowują
się podobnie). Spędzając Dzień Zakochanych ze swoją drugą połówką, zastanówcie
się, w jaki sposób Wasz związek odnosi się do tych trzech składników – może
dzięki temu uda Wam się uczynić go jeszcze lepszym.
Z
okazji Dnia Świętego Walentego życzymy Wam wiele miłości! <3
Bogdan Wojciszke (2003). Psychologia
miłości. Intymność. Namiętność. Zaangażowanie. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz