wtorek, 23 lutego 2016

W niewoli własnych myśli - czyli o ruminacji i pesymistycznym stylu wyjaśniania

Za oknem pogoda nieźle depresyjna. Po raz kolejny zmarzłeś i przemokły Ci buty? W domu nastroje mierne, a na dodatek sesja nie poszła Ci wyśmienicie? Założę się, że każdy z nas owinięty szczelnie kocem, z oczyma, do których cisną się łzy, zadał sobie kiedyś pytanie: co jest ze mną nie tak?

W odpowiedzi na takie pytania tworzymy tzw. atrybucje czyli, jak twierdzi Bogdan Wojciszke1, zdroworozsądkowe wnioski o przyczynie zachowania lub zdarzenia. Jednak z doświadczenia wiemy, że nie wszystkie nasze wnioski są całkowicie zdroworozsądkowe. Fritz Heider stworzył teorię atrybucji, w której opisywał człowieka jako „naiwnego psychologa”, który wyjaśnia sobie przyczyny ludzkich zachowań. Chyba każdy z was zdaje sobie sprawę z tego, iż rodzaj dokonanej atrybucji wpływa na nasze oczekiwania względem przyszłości, jak również na nasze emocje i samopoczucie w chwili dokonywania owych rozmyślań. Szczególnie niebezpieczne wydają się tzw. ruminacje czyli powtarzające się, obsesyjne myśli o nieprzyjemnych wydarzeniach z przeszłości czy innych sprawach związanych z naszą osobą.

Wyjaśnianie własnych porażek czynnikami związanymi bezpośrednio z nami, które znajdują się wewnątrz nas, dodatkowo są stałe i nie podlegające naszym wpływom (wewnętrzne, stałe i niekontrolowane, np. brak inteligencji) to tzw. pesymistyczny styl wyjaśniania. Jeżeli ten typ wyjaśniania jest ciągły lub powtarzający się, stanowi on poważny czynnik ryzyka depresji (uwaga!).
Jeśli chcecie jakoś sobie ułatwić ucieczkę od pesymistycznego nastawienia pomocne mogą się okazać:
  • metoda obserwowania własnych myśli - polega ona na przyjęciu pozycji obserwatora względem własnych myśli i zdarzeń, które bezpośrednio nas dotyczą -> z tej perspektywy łatwiej jest zachować dystans i nie traktować ich z całkowicie wrogim nastawieniem, a dodatkowo nimi zarządzać.
  • metoda tolerancji myśli - polega ona na uświadamianiu sobie istoty myśli, faktu, iż nie są one nierozłącznie powiązane z rzeczywistością, w której funkcjonujemy -> człowiek powinien wtedy myśleć o tym, że ruminacje to jedynie pesymistyczne myśli, czyli nic realnego.
  • medytacja -> praca z umysłem popłaca.
  • kolejna metoda wydaje się być najprostsza, gdyż chyba jako pierwsza przychodzi każdemu na myśl = odwracanie uwagi - można tego dokonać na różne sposoby, wykonując jakieś pochłaniające nas zadanie lub po prostu przerzucając nasze myśli na inny temat – wydaje się być proste (nie do końca jest tak kolorowo jakby się mogło wydawać – słyszeliście o paradoksalnym efekcie białego niedźwiedzia? Im mocniej staramy się coś wyprzeć z naszych wspomnień tym częściej o tym myślimy).
Pocieszająco (chyba nie do końca dla alergików) dodam, że wiosna już za rogiem. Pozostaje mi życzyć wam powodzenia i mnóstwa pozytywnego nastawienia!


1Wojciszke, B. (2011). PSYCHOLOGIA SPOŁECZNA. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe Scholar.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz