piątek, 19 lutego 2016

Relacja z drugiej akcji!

Dobra, szczerze się Wam przyznam, że gdy w pierwszej akcji liczyłyśmy na osiągnięcie konkretnego efektu, w tej poszłyśmy totalnie na żywioł. Wpadłyśmy na pomysł, by rozwiesić w różnych miejscach arkusze papieru z napisem ‘Zostaw tu swoje smutki i idź dalej szczęśliwy’, tak, by każdy, kto je zauważy, mógł się na nich wpisać.

Miałyśmy nadzieję, że uda nam się później posegregować te wpisy tak, by pokazać, że większość z nas na co dzień stawia czoła podobnym, nieuniknionym, tymczasowym trudnościom i warto pomimo tego nauczyć się cieszyć życiem. Ale to, co zastałyśmy, zdejmując arkusze, kompletnie przerosło nasze oczekiwania. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zapraszam do lektury ;)

To na początek trochę liczb i faktów. Rozwiesiłyśmy łącznie cztery arkusze: dwa na AGH, jeden w Bibliotece Wojewódzkiej i jeden w Artetece (serdecznie dziękujemy osobom, które nam na to pozwoliły!), w zauważalnych miejscach, w których wisiały średnio około 2 tygodnie (zdjęcia arkuszy na końcu artykułu). Łącznie wpisały się na nie 263 osoby. Ta liczba kompletnie nas zaskoczyła i zachwyciła, zupełnie nie spodziewałyśmy się takiego zainteresowania. No dobrze, ale zdjęłyśmy plakaty, policzyłyśmy wpisy, odtańczyłyśmy taniec radości i co dalej?





Przepisałyśmy je wszystkie tutaj: https://docs.google.com/document/d/1B-w8fc3f8-fAKmLzpvvlJR10ovMgoO5rqZNJKU-d4mA/edit?usp=sharing We wpisach zachowana jest oryginalna treść i pisownia (na tyle, na ile udało nam się ją odczytać), jak i wulgaryzmy – więc dzieci, Wy nie klikacie w ten link!

Nie było to wcale łatwe zadanie, bo nasze arkusze zaczęły żyć własnym życiem, wykazaliście się dzięki nim niezwykłą inteligencją i kreatywnością – zaczęły powstawać na nich całe dialogi, rysunki, udzielaliście sobie nawzajem rad dotyczących pozostawionych ‘smutków’. Niektóre wpisy wywołały nasz szczery śmiech, inne natomiast skłoniły do refleksji.

Zamierzałyśmy pogrupować wpisy według jakiegoś klasycznego podziału wartości (np. Schelera), jednak doszłyśmy do wniosku, że w ten sposób nie uda się uchwycić ich specyfiki. Dlatego stworzyłyśmy własny podział: z punktu widzenia studentek, borykających się na co dzień z podobnymi trudnościami.

Wystarczy rzucić okiem na treść wpisów, by zauważyć, że arkusze były rozwieszone w okresie bliskim sesji egzaminacyjnej. Znaczna większość z nich dotyczy kolokwiów, projektów, egzaminów, nauki i z związanego z tym stresu (wpisy zaznaczone na zielono). Nie da się zaprzeczyć, że sesja to ciężki czas w życiu każdego studentka, który potrafi przysporzyć wiele smutków, ale pomyślcie, jak dobrze to o nas świadczy, że tak martwimy się swoją edukacją! Troska o swój intelekt, dążenie do samorozwoju, godne pochwały :D

Pojawia się również niewielka grupa wpisów związanych z pracą zawodową czy polityką. Myślę, że również to warto pochwalić, choć większość wypowiedzi jest dość radykalnych, dobrze, że młodzi ludzie mają własne poglądy, które chcą wyrażać. Spora liczba wpisów dotyczy szeroko pojmowanego życia codziennego (zaznaczone na żółto) – jak rachunki, niezapłacone mandaty, troska o to, że własny biceps wciąż jest za mały czy fakt, że w Polsce nie można jeść psów oraz jeden z moich ulubionych: „Kuba jest brzydki, a widzę go codziennie”. Jak widać, autor tego wpisu wyjątkowo wysoko ceni sobie wartości estetyczne ;)

Natomiast spora ilość notatek dotyczy życia uczuciowego (zaznaczone na czerwono). Oj tak, ta sfera potrafi przysporzyć wiele problemów. Moim absolutnym numerem jeden jest wpis „Okres godowy chomika trwa 3 miesiące, a mój wcale”. Świetnie Cię rozumiem, przyjacielu. Co ciekawe, na arkuszach wpisano również kilka numerów telefonów z deklaracją „Szukam żony!”. Może mamy tu jakieś zainteresowane Panie? Przyznam, kusząca propozycja.

Jednak mnie osobiście najbardziej poruszyły liczne wpisy związane z poczuciem samotności, zagubienia w życiu, zmęczeniem, troską o przyszłość (zaznaczone na niebiesko). Osoby, które są ich autorami, prawdopodobnie mają 20-26 lat, są na starcie własnej wspaniałej dorosłości i muszą mierzyć się z takimi emocjami. Cóż, chyba nikogo nie zaskoczę stwierdzeniem, że samotność staje się plagą naszych czasów. Nie zapominajmy o kontaktach z innymi ludźmi, nie zatracajmy się tylko w nauce i karierze, a jeśli nie radzimy sobie ze swoim życie, nie bójmy się szukać pomocy! Wokół jest naprawdę wielu przyjaznych ludzi :)

         Poprzez tę akcję chciałyśmy pokazać, że życie jest wspaniałe i warto się nim cieszyć i być szczęśliwym mimo trudności. Zamierzałyśmy udowodnić to poprzez analizę wpisów, ale wiecie co? Wy zrobiliście to szybciej, jeszcze, gdy arkusze wisiały na ścianach, za pomocą pełnych radości i optymizmu wpisów. I właśnie jednym z nich chciałabym podsumować tę relację: „A ja mimo wszystko jestem szczęśliwy”. Bierzmy przykład z tego kolegi, naprawdę warto!


"A ja mimo wszystko jestem szczęśliwy"





"Uśmiechnij się, ktoś cię kocha <3"





"Kurski został szefem TVP – groza!"





"Świętego spokoju mi trzeba"




"Jestem samotna (codziennie)"




"Dlaczego wciąż jestem samotny? Szukam bratniej duszy"




"Nie doceniam siebie"




"Znów olał mnie facet. Forever alone?"




"Jestem biedna ale pełna miłości"




"Ciągle się kłócimy, wszystko przez ten stres"





"Ona mnie nie kocha"




"Okres godowy chomika trwa 3 miesiące, a mój wcale"




"Moja była jest ok, ale ja fajniejszy"




"Nie zjadłam dziś śniadania"

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz