niedziela, 20 marca 2016

Na co liczyć?

          Cześć, dzisiaj znów powrócimy do zagadnień związanych z człowiekiem, ale – uwaga, uwaga, ten wpis będzie nieco inny od pozostałych. Może bardziej kaleki, ale dotąd nie zdarzało się żeby notkę pisała któraś z dziewczyn, która nie ma tego we krwi ;) A dzisiaj ja, człowiek bardziej od spraw technicznych, chciałam powiedzieć Wam kilka słów o bliskiej mi dziedzinie, a właściwie o reakcjach jakie wywołuje u wielu ludzi. Chodzi mi tutaj o, nie zgadniecie, matematykę.

          Tytuł wpisu może wydać się mylący, ale przecież spotykamy różne postawy wobec tak zwanej królowej nauk. Między innymi: „Na co mam to liczyć?”. To bardzo proste, matematyka rozwija kreatywne, abstrakcyjne myślenie, ćwiczy umysł i ma tak dużo, że prawie nieskończenie wiele zastosowań w życiu. Ale nie będę się tu nad nimi rozpisywać, przecież wszyscy słyszeliśmy to już sto razy od swoich nauczycieli, uparcie próbujących wbić do głów pokoleniom opornych uczniów wzory skróconego mnożenia ;)

          Jednak co w sytuacji, gdy, mimo wszystko, nie potrafimy zobaczyć użyteczności w masie znaczków, cyferek i wzorków, a słowo matematyka wywołuje tylko dreszcze i inne negatywne odczucia? Cóż, faktem jest, że istnieje zaburzenie psychiczne opisane jako paniczny lęk przed rozwiązywaniem zadań matematycznych. Opisali je Mark Ashcraft i Elizabeth Kirk – psychologowie z Uniwersytetu Cleveland w USA, którzy zidentyfikowali wśród grupy badanych uczniów typowe objawy fobii, kiedy proszono ich o policzenie podstawowych zadań. Jak wiecie, fobia jest obsesyjnym, nieuzasadnionym i panicznym strachem przed pewnymi rzeczami lub sytuacjami. Uważa się jednak, że można sobie z tym poradzić dzięki terapii behawioralnej, czyli, rozumując na mój ścisły umysł, ‘oduczyć’ dziecko strachu przed matematyką.

Inną przeszkodą w pokochaniu matematyki całym sercem może być dyskalkulia. Często słyszymy o tym, że pewne osoby mają trudności w uczeniu się z powodu dysleksji, jednak często zapominamy, a może nawet nie mamy świadomości, że istnieje analogiczne zaburzenie polegające na trudnościach z wykonywaniem elementarnych działań na liczbach i problemami z logicznym myśleniem. Odsuńmy się jednak od matematyki jako czynnika związanego z trudnościami, zaburzeniami czy synonimu największych cierpień w szkole. Nie każdy musi być jak Cauchy (to jeden z wybitnych matematyków, wygooglujcie jeśli macie ochotę, fajny z niego gość) i nie ma w tym nic złego.

Jeśli jednak nie dostajecie wysypki na widok liczb, chciałabym Was zapewnić, że matematyka może być ciekawa i nawet, gdy nie spotkacie na Waszej drodze kogoś, kto będzie umiał Wam to pokazać – nie zniechęcajcie się! Matematyką można się bawić, serio. Przychodzi mi na myśl Sudoku, gdzie trzeba wykazać się logicznym myśleniem i niedużą umiejętnością dodawania. Jak już mówiłam, nie każdy musi być matematykiem, nie każdego musi to interesować, ale może z odrobiną dobrej woli diabeł okaże się nie taki straszny, chociażby dzięki łamigłówkom :)

Celem naszego projektu „Trwa badanie” było udowodnienie Wam, że psychologia może być ciekawa i użyteczna. Sądzę, że dzięki świetnym artykułom dziewczyn, udało nam się Was do tego przekonać. Teraz ja chciałabym Wam pokazać, że również matematyka, przez wielu uważana za zło wcielone, jest całkiem fajna. W codziennym życiu, nie da się ukryć, ale wiedza z zakresu, przynajmniej elementarnej matematyki, jest niezwykle ważna i użyteczna. Rozejrzyj się – liczby są wszędzie! Na sklepowych półkach, na budynkach, w kalendarzu, jako numer Twojego konta w banku czy telefonu. I może zamiast się ich bać, spróbujesz się z nimi zaprzyjaźnić?


3 komentarze:

  1. Hmm czyli 99% kobiet cierpi na dyskalkulię? Tak w kwestii "problemów z logicznym myśleniem" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och jak dobrze, że znajduję się w tym jednym malutkim procencie :D

      Usuń
  2. Cześć :) To daleko idący wniosek (i odważny, biorąc pod uwagę, że ten blog tworzy sześć kobiet), ale niestety, wydaje mi się, że nieuprawniony. Zwrot 'logiczne myślenie' został użyty w powyższym kontekście dla określenie rozumowania dokonywanego podczas rozwiązywania problemów matematycznych. Oczywiście, wszyscy znamy żarty i stereotypy dotyczące kobiecego myślenia, jednak w świetle badań, kobiece zdolności matematyczne nie odbiegają od męskich.

    OdpowiedzUsuń