"Reklama
kłamie" - zwrot, który zapewne słyszeliście niejednokrotnie,
może nawet się z nim zgadzacie i staracie się być świadomymi
konsumentami, na ile jednak jesteśmy w stanie odrzucić informacje o
produktach płynące do nas z radia, telewizjii czy olbrzymich
billboardów przy ulicach i podjąć własne, świadome, przemyślane
decyzje?
Gdybyśmy każdy najmniejszy problem w naszym życiu próbowali rozwiązać podejmując najpierw dociekliwą analizę, konstruując listę wszystkich "za" i "przeciw", nie starczyłoby nam czasu na życie. Codzienne zakupy czy usługi są właśnie jednym z takich "małych problemów" i mimo, że chcielibyśmy mieć nad nim pełną kontrolę, niezwykle trudno jest oprzeć się magii reklamy. Reklamodawcy, doskonale wiedzą o tym, że lubimy "chodzić na skróty", w czym nie ma nic złego! Skoro mózg może ograniczyć wysiłek poznawczy i przeznaczyć zaoszczędzony czas na odpoczynek, czemu z tego nie skorzystać? Kuszącą jest opcja otrzymania gotowej listy "zalet i wad" na podstawie, której możemy podjąć decyzję o zakupie. I cały proces byłby w porządku, gdyby nie jeden istotny element - pieniądze. Kampanie reklamowe mają jeden cel, zdobyć jak najwięcej konsumentów czyli zysków materialnych; stąd wszystkie kłamstwa i sztuczki jakie docierają do nas z ich strony; nawet jeśli zdajemy sobie z nich sprawę, unikanie wpadania w sidła reklamy jest niezwykle ciężkie, a to za sprawą kilku najpopularniejszych taktyk jakie stosowane są w marketingu, a o których zamierzam opowiedzieć:
- "ekspert poleca" - przystojny mężczyzna, ok. trzydziestoletni, w białym fartuchu, z jeszcze bielszym uśmiechem pokazuje nam najnowszą pastę do zębów; schemat, który wykorzystywany jest nagminnie, ale, jak tu nie wierzyć dentyście? Skoro nie jemu to komu? - prawda jest taka, że nie mamy pojęcia czy mężczyzna jest dentystą, aktorem czy hydraulikiem, reklama jest odgrywaniem pewnej sceny, nie możemy o tym zapominać.
- szczęśliwa rodzina, para, przyjaciele, lato, słońce, świetna zabawa - łączenie produktu, który zamierza się sprzedać z pozytywnymi obrazami jest jedną z lepszych metod wzbudzenia zainteresowania produktem, oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że otwarcie butelki napoju nie spowoduje nagle przeniesienia na imprezę na plaży, ale reklama (szczególnie jeśli kilkakrotnie powtarzana), aktywuje w naszym mózgu schemat, łączy dany produkt z pozytywnymi emocjami, dlaczego więc nie sięgnąć po butelkę soku, który wywołuje u nas uśmiech?
- stereotypy - tą taktykę najczęściej możemy podpatrzeć w reklamach środków odchudzających. Przed zastosowaniem nowej herbatki, tabletek czy kremu Tomasz był smutnym kawalerem z nadwagą, spędzającym całe dnie w domu, nie odnosił sukcesów w pracy, po zastosowaniu reklamowanej kuracji stał się nową osobą! Schudł, znalazł partnerkę, dostał awans, a na dodatek okazało się, że jego wuj z zagranicy przepisał mu w spadku wyspę! - wykorzystywanie stereotypów w reklamie jest niebezpieczne, nigdzie nie udowodniono, że osoby z nadwagą nie mogą odnosić sukcesów w życiu, nie istnieje żadna wyraźna korelacja między tymi dwoma zjawiskami, za to reklama ma wpływ na utrwalanie się takowych wyobrażeń, a nawet przyczynia się do ich tworzenia, mimo, że mogły nie istnieć w czyjejś świadomości. Bardzo często prowadzi to do stygmatyzacji osób do których odnoszą się stereotypy (czy są to ze względu na wagę, płeć czy narodowość).
- częstotliwość - liczba ekspozycji na daną reklamę zwiększa prawdopodobieństwo zakupu w większości przypadków, a to dlatego, że nasz mózg preferuje to co "znane", mimo, że nie sprawdziliśmy nigdy produktu na nas samych, ani nawet nie słyszeliśmy o nim od znajomych, gdy staniemy przed półką sklepową i nie będziemy wiedzieli co wybrać, a cena nie będzie naszym priorytetem, prawdopodobnie wybierzemy to co widzieliśmy w reklamie, tylko i wyłącznie dlatego, że mamy wrażenie, że jest nam to znane.
Lista
mogłaby ciągnąć się w nieskończoność, ale dobrze będzie
zakończyć tutaj, pamiętajcie, że macie prawo wyboru, ale też nie
bądźcie dla siebie zbyt surowi, nad reklamami zwykle pracuje sztab
specjalistów, włączając w to psychologów, którzy znają
schematy i procesy naszego mózgu znacznie lepiej niż my, mimo że
zdajemy sobię sprawę z ich sztuczek, czasami nie sposób się na
nie nie nabrać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz